Diascja

©

©Diascia hybrida      

Opis

Rodzina: Scrophulariaceae – trędownikowate

W Europie diascia pojawiła się już w XIX wieku. Z uwagi na niepozorność roślin interesowali się nią tylko botanicy. W latach osiemdziesiątych XX wieku zaczęły pojawiać się inne bardziej ozdobne gatunki niż te sprowadzone w XIX wieku. Rozpoczęto prace hodowlane. Zaczęły być dostępne zarówno mieszańce międzygatunkowe, ustalone odmiany ja i czyste gatunki. Ponieważ prace prowadzono równocześnie w kilku ośrodkach powstało tak wielkie zamieszanie w nazewnictwie, że upłynie sporo lat zanim to się wszystko uporządkuje. Nas amatorów interesuje jedno piękno rośliny i czy ewentualnie da się roślinę rozmnażać z nasion. Jak na razie tylko czyste gatunki da się rozmnażać z nasion. Niestety mieszańce są bardziej okazałe i te trzeba kupić bo mało kto ma warunki do przechowywania roślin przez zimę. Może tyle tytułem wprowadzenia o tej mało jeszcze znanej roślinie.

W cieplejszych strefach będą to byliny o lekko drewniejących podstawach pędów. Pędy są jednak cienkie, najczęściej ścielące się i w większości dość kruche. Pędy są ulistnione, a liście osadzona parami czyli naprzeciwlegle. Są małe i najczęściej siedzące. Ich kształt może być różny w zależności jaki gatunek dominuje w naszym mieszańcu. Pojedyncze kwiaty są niewielkie do 2,5 cm średnicy zebrane na końcach pędów we wzniesione grona. Ilość kwiatków w gronie i gęstość grona jest również pochodną dominującego gatunku. Wadą tych roślin jest przerywanie kwitnienia w końcu lipca lub na początku sierpnia jak również niezłe śmiecenie przez zrzucanie przekwitłych kwiatków. Może z biegiem prac hodowlanych otrzyma się rośliny kwitnące do mrozów.

Występowanie

Ich ojczyzną jest południe Afryki głównie RPA i Lesotho.

Wysokość

Jak u większości mieszańców wysokość jest pochodną dominującego gatunku. Niemniej jest to zwykle około 50 cm.

Termin kwitnienia

Najczęściej po połowie maja kupujemy już kwitnące sadzonki. Jeśli zdecydujemy się na rośliny z nasion zakwitną około końca czerwca.

Kolor kwiatu

 Takie i znacznie więcej, a co roku przybywa wiele nowych odcieni.

Stanowisko

Rośliny uprawiamy wyłącznie w pełnym słońcu.

Wymagania i pielęgnacja

Rośliny rosnące na stokach jak by nie patrzeć mają bardzo przepuszczalne podłoże i wilgoci w niej jest skromnie. Nie oznacza to jednak, że jej tam niema. Staram się uświadomić warunki siedliskowe po to by wyjaśnić, że nasze standardowe podłoże do kwiatów zawiera za dużo torfu, a roślina jest podatna na obumieranie pędów przy nawet minimalnym nadmiarze wilgoci. Dlatego chcąc mieć piękną diascję i nie zastanawiać się czy daliśmy jej tyle wody ile potrzeba trzeba rozluźnić to podłoże. Najtańszym może być kawałek styropianu tak dobrze utłuczony, że zostaną same kulki. Trzeba to zrobić w jakimś woreczku z materiału(plastikowy nam popęka). Można oczywiście dodać żwir, wermikulit, perlit czy gruby piasek. Piasek jest tutaj najgorszym rozwiązaniem. Rośliny sadzimy w wiszących koszach, a piach jest bardzo ciężki. Takiego rozluźniacza dajemy około 1/3 objętości ziemi. Takie porowate podłoże szybciej odprowadzi nadmiar wody niż torf nią nasiąknie w całości.

Z uwagi na jej masowe kwitnienie roślinę nawozimy podobnie jak pelargonię czy surfinię. Możemy także stosować podobne nawozy. Nawożenie jest konieczne bo wraz z wyczerpywaniem się składników z podłoża wyraźnie spada obfitość kwitnienia. Podobnie jak pelargonia czy surfinia jet rośliną wrażliwa na brak żelaza. Jeśli ktoś nie może dostać nawozu do surfinii, a objawy braku żelaza(żółknięcie pędów) zaczyna się pojawiać może skorzystać z mniej popularnego lecz równie skutecznego nawozu PLANTON® S Przy tej roślinie nie wolno jednak przesadzić z nawozami. Stosowanie nawozów częściej jak raz w tygodniu spowoduje nadmierny wzrost części zielonych. Inną dość niekorzystną cechą jest przerywanie kwitnienia podczas okresu letniego. Wynika to z faktu, że diascia lubi umiarkowane temperatury i wraz z ich wzrostem ogranicza kwitnienie. Zatem już w połowie lipca spostrzeżemy wyraźny spadek intensywności kwitnienia. W tym czasie taką doniczkę zdejmujemy przycinamy na kilka centymetrów i traktujemy jak kwiatek, który hodujemy na czas jesieni. Przez ten czas letnich temperatur liście odrosną, a wraz z obniżeniem się temperatur pojawią się kolejne kwiaty i znów będziemy mieć ładną roślinę, choć nie będzie to już aż tak obfite kwitnienie. Choć są już odmiany lepiej znoszące letnie temperatury i przy umiarkowanie ciepłym lecie możemy tego wyhamowania kwitnienia nie zauważyć.

Tworząc aranżacje z roślin rocznych proszę pamiętać, że roślina sama się oczyszcza, to znaczy same odpadają przekwitnięte kwiatki, ale dzięki temu roślina porządnie śmieci i codzienne zamiatanie jest koniecznością. Roślina ma jeszcze jedną wadę – kruchość pędów. Wystarczy solidna burza i po zabawie. Dlatego na okres silnych wiatrów i większych deszczy trzeba ją zabrać pod dach lub na stałe wybrać jej miejsce osłonięte i pod zadaszeniem..

Rozmnażanie

Jedynie odmiany Diascia barberae można rozmnażać z nasion. Nasion Diascii potrzebują światła do kiełkowania, więc wystarczy wcisnąć je mocno w podłoże. Ważne jest jednak dość wysoka temperatura podłoża i równomierna wilgotność. Czas kiełkowania to około 2 tygodnie.

Pozostałe odmiany i mieszańce niestety przez sadzonki. Kto ma oszkloną werandę lub średnio ogrzewany lecz widny pokój niech spróbuje przetrzymać roślinę przez zimę, a wiosną zrobić zwykłe sadzonki z wierzchołków pędów. W około 10 – 14 dni po posadzeniu rozsady do doniczek docelowych powinno się pędy uszczyknąć dla zachęcenia krzewienia. Bardziej wprawnym polecam po okresie ukorzeniania zastosowanie temperatur w granicach 12-15 0C i doświetlania także w czasie pochmurnych dni. Niskie temperatury i wysokie natężenie światła spowodują otrzymanie roślin wyraźnie niższych i lepiej rozkrzewionych, a co za tym idzie mających więcej kwitnących końców pędów. Dla tych co nie mają takich możliwości pozostaje dwukrotny oprysk retardantem np. B-Nine w stężeniu 0,3 %. Przy braku miejsca na werandzie można potraktować roślinę jak pelargonię i pod koniec lipca pobrać sadzonki z niekwitnących pędów. Tniemy tuż pod węzłem i ukorzeniamy. Takie młode rośliny mają mniejsze rozmiary i łatwiej je przezimować.

Choroby i szkodniki

Poza gniciem korzeni i pędów przy nadmiernej ilości wody w podłożu to praktycznie bark szczególnych zagrożeń.

Zastosowanie

W ogromnej większości uprawia sie te rośliny w wiszących pojemnikach typu ample czy skrzynki balkonowe. Jeśli posadzimy nieco gęściej równie atrakcyjnie będą wyglądały na słonecznych rabatach. Mogą także służyć jako wypływający z doniczki element przy innych pionowo wzniesionych roślinach.

Uwagi

 Łacińska nazwa rodzaju ”Diascia” składa się z dwóch greckich wyrazów ”di” = dwa i ”askos” =, futerał lub worek. Nazwa ta odnosi się do specyficznej budowy kwiatów. Od przodu są dwa okienka, które prowadzą do nektarników ukrytych w czymś w rodzaju ostróg. Nektarniki mają jak wiemy za zadanie zwabiać owady bo diascia musi być zapylana krzyżowo. Zanim się jednak do nektaru dostaną wcześniej nie tylko zbiorą, ale i zostaną oprószone pyłkiem. Na drugim zdjęciu to chyba faktycznie bardziej worki niż ostrogi.

 

 

 

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: